facebook
Los Talentos to trzyosobowy zespół muzyczny. Kasia śpiewa, gra na skrzypcach, prowadzi zabawy i dodaje uroku naszej grupie. Dominik jest gitarzystą i klawiszowcem aranżującym utwory, poza tym gra na akordeonie, śpiewa i zajmuje się konferansjerką. Serce rytmiczne naszego bandu bije dzięki perkusiście Maciejowi. Wszyscy troje mamy bogate doświadczenie i wykształcenie muzyczne. Nieobce są nam klasyka, jazz oraz najrozmaitsze nurty muzyki rozrywkowej. Kierując się dewizą: diabeł tkwi w szczegółach, pilnujemy najdrobniejszych detali naszej pracy. Starannie zaaranżowaliśmy repertuar, dbając o stylistykę i dobre wykonanie utworów. Posiadamy profesjonalne instrumenty oraz zawodowy sprzęt nagłośnieniowy i oświetleniowy. Gramy różnorodną muzykę, skupiając się na taneczności i jakości prezentowanych przez nas piosenek. Jesteśmy otwarci i pogodni, a nasz entuzjazm przekazujemy wszystkim gościom.

Zdajemy sobie sprawę, że małżeństwo zawiera się tylko raz w życiu, dlatego do naszej pracy zawsze podchodzimy rzetelnie. Dużo uwagi poświęcamy końcowemu efektowi, na który decydujący wpływ ma brzmienie kapeli. W znacznym stopniu zależy ono od akustyki pomieszczenia, więc zawsze przyjeżdżamy na wesele wcześniej, aby wszystko nagłośnić i dokonać korekcji brzmienia. Podczas uroczystości koncentrujemy się od początku do samego końca na zleceniu. Witamy gości, serwujemy zabawy integracyjne. Przygrywając na akordeonie, proponujemy wspólne biesiadowanie przy stołach, prowadzimy żwawe oczepiny, a podniosłe momenty uroczystości uświetniamy muzycznymi akcentami. Jednak Los Talentos to przede wszystkim

zespół weselny

, a muzykalność jest naszym największym atutem, gdyż muzyce poświęcamy najwięcej czasu i zainteresowania. Występujemy również w kościele oraz podczas wyprowadzenia nowożeńców z domu. Chcesz zobaczyć nas w akcji?

Nowy Tomyśl

,

Międzychód

lub

Międzyrzecz

to miasta, które możesz odwiedzić, aby nas posłuchać podczas próby. Obsługujemy głównie województwo

lubuskie

i

Wielkopolskę

, ale w naszym zasięgu znajduje się cała Polska i Niemcy. Prowadzimy imprezy również w języku niemieckim i angielskim. Występowaliśmy w wielu lokalach w Sulęcinie, Słubicach, Strzelcach Krajeńskich, Skwierzynie, Drezdenku, Szamotułach, Pniewach, Grodzisku Wielkopolskim, Babimoście, Świebodzinie, Sulechowie, Kargowej, Wolsztynie, Zbąszynku, Zbąszyniu, Nowej Soli, Żarach, Żaganiu oraz w Krośnie Odrzańskim. Bardzo chętnie odwiedzamy stolice naszego regionu:

Poznań

,

Gorzów

Wielkopolski oraz

Zieloną Górę

.

W naszym serwisie znajdziecie Państwo utwory demonstracyjne, które można wybrać, zmieniając podstronę galerii filmików znajdujących się poniżej odtwarzacza. Ponadto zachęcamy do oglądania zdjęć zespołu, czytania wpisów w księdze gości oraz do zaznajomienia się z przykładowym repertuarem. Dział Polecamy odsyła do zaprzyjaźnionych partnerów, których uznajemy za liderów branży weselnej. Proponujemy też odwiedzenie i polubienie naszej strony w najpopularniejszych portalach społecznościowych, na których zamieszczamy alternatywne materiały dotyczące grupy oraz jej muzyków. Na naszych kontach znajdują się zarówno filmiki ukazujące pracę podczas aranżowania utworów, fragmenty prób, jak i inne projekty muzyczne, w których biorą udział Maciej, Kasia bądź Dominik.

Dlaczego warto wybrać na wesele Los Talentos ? Zespół weselny to jeden z najważniejszych elementów udanej imprezy. To właśnie muzycy, konferansjerzy i wodzirejowie decydują o tempie i intensywności tańców, o klimacie i poziomie żartów, o doborze piosenek, zabaw oczepinowych, głośności i dynamice różnych częstotliwości akustycznych. Zespół na wesele musi być przygotowany na różne okoliczności i scenariusze. Gdy zabraknie prądu, trzeba wypełnić przerwę akustycznie, kiedy ktoś powie: zagrajcie coś dla starszych, musi otrzymać to, czego oczekuje. Właśnie to są powody, dla których jesteśmy lepsi od konkurencji. Potrafimy z dużą energią zagrać rock, pop, disco, ze smakiem wykonać tango, walca i swing oraz roztańczyć wszystkich w rytmach latynoskich. Poza tym biesiadnie i pod nóżkę zagramy dla każdego, kto preferuje melodyjne polskie piosenki. Bawiąc się przy naszej muzyce, usłyszycie liryczne dźwięki skrzypiec, głęboką barwę saksofonu, zadziorną gitarę, perkusyjny Groove oraz przeżywający swój renesans akordeon. My nie śmiejemy się do mikrofonu ze swoich żartów, nie krzyczymy do niego, myśląc, że to najlepsza formuła na show, nie wciskamy kwasu i sucharów, po których goście przewracają oczami. Prowadzimy zabawę z klasą, a żartując i bawiąc zebranych, zachowujemy kulturę i umiar..

O weselu konkretnie
Przyjęcie zaczyna się zawsze po ślubie, który jest oficjalną częścią. Zatem nie należy od razu zmieniać drastycznie atmosfery i nie warto na hura wprowadzać jarmarczno-folklorystycznego klimatu. Początek wesela lepiej utrzymać w eleganckim i podniosłym nastroju. Bardzo ważne jest pierwsze wrażenie, jakie zespół i cała otoczka wywrą na gościach. Jeśli będzie ono pozytywne, łatwiej nawiąże się wspólne kontakty i rozbawi uczestników. Wychodzimy z założenia, że lepiej zacząć nieco ciszej niż wydmuchać gości z sali ścianą dźwięku. Opinię o muzykach kształtują przede wszystkim nuty, jakie płyną z instrumentów. Ważne, co i jak się gra podczas wejścia nowożeńców, jak zabrzmi pierwsze sto lat, czy zespół nie zagłuszy śpiewającej rodziny i znajomych, czy wokale będą rozśpiewane.

Zespół na wesele

Los Talentos przykłada bardzo dużą wagę do tych wszystkich drobiazgów, gdyż, jak zazwyczaj się okazuje, wcale nie są one takie błahe i odgrywają istotną rolę. Po przywitaniu i toaście wszyscy udają się na obiad. Warto wówczas umilić go muzyką. Do posłuchania gramy dwa koktajlowe utwory, po czym nadchodzi pora na pierwszy taniec państwa młodych. Gdy go wykonujemy, staramy się jak najdokładniej zrealizować wizję pary młodej. Dalej zaczynamy grać dla wszystkich gości. Wybieramy różnorodne piosenki, zmieniając stylistykę w kolejnych utworach. Bloki muzyczne trwają od 25 do 40 minut. Aby impreza przebiegała sprawnie, utrzymujemy ciągły kontakt z obsługą. Jeśli poproszą nas kelnerzy, gramy dłużej, aby mogli wywiązać się ze swoich powinności. Jeżeli trzeba skończyć wcześniej, dostosowujemy się. Najważniejsza jest współpraca pomiędzy wszystkimi osobami pracującymi przy oprawie balu. Nigdy nie upieramy się przy naszej wizji, jesteśmy elastyczni. Zwracamy uwagę na to, by pomóc też kamerzystom i fotografom. Nie wchodzimy im w kadry, ustawiamy oświetlenie w sposób, który podkreśli kolorystykę filmu i zdjęć. Jednak wesele to nie tylko tańce. Niekiedy członkowie rodziny nie widzieli się od lat, bywa też, że strony pani młodej i pana młodego w ogóle się nie znają. Należy zatem pomóc wszystkim się zintegrować i przekazać pozytywną energię. W tym celu w początkowej fazie wesela przeprowadzamy zabawę integracyjną, dzięki której goście mogą się lepiej poznać. W dalszej części imprezy również wplatamy pomiędzy piosenki zabawy, których zadaniem jest rozruszanie i rozbawienie gości pomiędzy tańcami i pląsami w parach. Około godziny 22 podchodzimy do weselników z akordeonem, ze skrzypcami i wspólnie biesiadujemy, śpiewając popularne melodie. Rozdając instrumenty perkusyjne dzieciom a dorosłym teksty piosenek, wybieramy spośród nich chętnych, którzy solo zaśpiewają zwrotki przy naszym akompaniamencie. Oczywiście refreny cała sala śpiewa z nami. Po biesiadzie gramy do tańca, zazwyczaj odchodząc od folkloru w kierunku muzyki współczesnej. O północy przychodzi czas na oczepiny. To nowożeńcy wybierają zabawy. My je proponujemy, ale słuchamy sugestii i przeprowadzamy tylko te, które zyskały aprobatę. Przeważnie na początku tradycyjnym rzutem muchą i welonem wybieramy nową parę młodą. Potem następuje jakaś zabawa dla nowożeńców, ale taka, która będzie bezpieczna i np. nie zniszczy fryzury i makijażu. Dalej kolejno kilka różnorodnych zabaw. Chodzi o to, aby się one nie dublowały. Istnieje wiele zabaw weselnych różniących się małymi szczegółami, a w samej istocie będących parafrazą jednej. Nie w tym rzecz, aby przez cały czas goście biegali wokół krzeseł, a wodzirej zapewniał, że to są przecież kompletnie inne zabawy. Musi być coś w parach, coś żwawego oraz coś dla wszystkich. W jaki sposób wybierać uczestników zabaw, aby to nie byli przez cały czas ci sami ludzie lub by nie przytrafiło się komuś branie udziału w czymś, co nie odpowiada jego osobowości i temperamentowi? Najlepiej niech nowożeńcy dobierają bawiących się. Znają przecież wszystkich zaproszonych, wiedzą, jakie będą zabawy i z pewnością dokonają trafnego wyboru. Najgorszą rzeczą związana z oczepinami jest sztuczne przeciąganie ich. Wszystkim się dłużą, ale wodzirej bawi się w najlepsze, śmiejąc się z gości, prychając do mikrofonu i opowiadając żenujące dowcipy. Zdecydowanie lepszy jest pewien niedosyt po półgodzinnych oczepinach niż przesyt po godzinnych. Warto mieć w zanadrzu zapasową zabawę, aby móc z niej skorzystać w sytuacji, gdy impreza naprawdę zażera. Dobrze jest zakończyć oczepiny wspólną zabawą, po której może wjechać tort lub państwo młodzi podziękują swoim rodzicom. To ponownie są podniosłe chwile, także trochę dystyngowanego tonu i patosu na pewno nie zaszkodzi. Po tej części wesela trzeba poderwać wszystkich w tany. Na pewno sprawdzi się rock n’ roll, twist, dobre disco, dance i koniecznie coś latynoamerykańskiego. Gdy się w takim konkretnym tempie pogra do godziny trzeciej, można potem troszeczkę zwolnić i pozwolić gościom się poprzytulać w rytmie delikatnej ballady. A gdy dobrniemy do końca, można powtórzyć kilka największych hitów weselnych, zespół powinien widzieć, które piosenki wywołały największą furorę. Trzeba wziąć państwa młodych do kółeczka, złożyć życzenia, podziękować wszystkim gościom za zabawę, kelnerom za obsługę, należy przedstawić członków zespołu, zrobić trochę konkretnego hałasu i pożegnać się. Jeżeli to będzie za mało, to proponujemy krótką przerwę i wyjście na bis. To na pewno wszystkim się spodoba i zostanie dobrze odebrane.

Na czym gramy?
Oczywiście na instrumentach muzycznych. Czy ich jakość ma duży wpływ na efekt końcowy? Przecież instrumenty same nie grają. Najważniejsze jest brzmienie muzyka, jego technika, artykulacja, czucie i to, co ma do powiedzenia, wyrażając się dźwiękami. Nie ulega wątpliwości, że jakość instrumentów i nagłośnienia może pomóc albo zaszkodzić zespołowi. Maciej gra na zestawie Tama Starclassic z blachami Zildjian Constantinople i Zildjian K – custom, ponadto używa efektu perkusyjnego Roland SPD-SX. Dominik aranżuje utwory, wykorzystując możliwości Rolanda Fantoma X-6 poszerzonego o karty SRX i klawiaturę sterującą M-audio axiom, a grając na gitarze, trzyma wiosło sygnowane przez Eddie’go van Halen’a - EVH Wolfgang Special, którym steruje za pomocą Boss’a GT-10. Kasia gra na lutniczych skrzypcach wspomaganych przystawką Shadow SH945 i na saksofonie altowym Jupiter JAS 769. Posiadamy bezprzewodowe systemy i mikrofony wokalowe LD WS 1000. Aby oddać naturalną ekspresję partii basowej, wypreparowaliśmy odrębny sygnał z Fantoma i wpięliśmy go do combo basowego Warwick Take 12. Do nagłaśniania perkusji, saksofonu i akordeonu używamy Shure Beta 57. Nasz system nagłośnieniowy rozpoczyna się mixerem YAMAHA mg166cx, wokale wędrują do TC-Helicon VoiceWorks Plus, dalej dźwięk przechodzi przez kompresor BEHRINGER MDX 4600, następnie przez korektor graficzny BEHRINGER DEQ 2496, aż trafia do aktywnych kolumn głośnikowych MACKIE SRM 450 II, a od nich do aktywnych subbasów niskotonowych Samson DB 1500 A. Właśnie to jest efekt końcowy, który otrzymuje nasz słuchacz. My jeszcze korzystamy z monitorów odsłuchowych The Box PA110 A oraz miksera słuchawkowego PreSonus HP60, ale to już dla nas, weselnicy tego nie słyszą. Nie słyszą, ale widzą za to nasze efekty oświetleniowe, które dodają klimatu każdemu pomieszczeniu. W skład zestawu wchodzi sterownik Eurolite Scan Control, dwanaście parów diodowych, które znacznie zmniejszają pobór mocy oraz dwie ruchome głowy American DJ DJ Spot LED i dwa lasery Galaxian 3D ADJ. Można by się zastanowić, jak zespół trzyosobowy radzi sobie z rozstawieniem całego sprzętu. Otóż większość urządzeń jest na stałe połączona w skrzyniach transportowych i rackach, poza tym staramy się minimalizować ilość zbędnych przedmiotów i dlatego nasz perkusista nie obwiesza się setką talerzy, tylko zakłada na statywy zestaw podstawowy. Dużą wagę przywiązujemy również do stojaków i okablowania. Jeżeli wszystko zostanie przemyślane i poukładane, to Los Talentos zainstaluje się samodzielnie na scenie w czasie nieprzekraczającym godziny. Dlaczego zamieszczamy taki wykład dotyczący przedmiotów, o których przeciętny internauta nie ma zielonego pojęcia? Właśnie dlatego, że nie musi mieć, natomiast my musimy. Jesteśmy ogarnięci i poukładani i wiemy, na czym polega praca, która się zajmujemy. Prawie każda orkiestra weselna, reklamując się, piesze, że posiada zawodowe instrumenty, świetne nagłośnienie, rewelacyjne oświetlenie. Wstawia na stronę internetową zdjęcia i opisy sprzętu, twierdząc, że posiada ten z najwyższej półki. Czy Los Talentos dysponuje sprzętem na miarę światowej klasy artystów? Pewnie, że nie. Czy to, co ma, wystarczy na wesele, zabawę sylwestrową, studniówkę, bankiet , event, biesiadę, imprezę firmową czy mały plener? Bez problemu i z zapasem. Jeżeli chodzi o jakość naszego sprzętu to wszystko, czego używamy, zaliczyć można przynajmniej do średniej klasy, ale mamy też instrumenty, które z dumą oglądamy na światowych scenach. Na naszym syntezatorze gra klawiszowiec u Beyonce, moduł perkusyjny widzieliśmy niedawno podczas koncertu Rihanny, perkusja Tama Starclassic i Zildjian Constantinople to jakość uznawana powszechnie. Nie ma lepszych bębnów i talerzy, są tylko inne związane z subiektywnymi gustami. Gitarzysta Eddie van Halen biega po scenach, brylując wirtuozerią na Wolfgangu. Taki sam saksofon jak nasz zauważyliśmy w sekcji dętej Michael’a Buble’a. Czym się kierowaliśmy, wybierając nasze instrumenty? Chciało by się powiedzieć, że wyłącznie jakością, stylem, brzmieniem i naszym odczuciem. Niestety tak nie jest. Każde z nas ma marzenia dotyczące tego, na czym chciałoby grać. Jednak rzeczywista decyzja jest kompromisem pomiędzy tym, o czym się marzy a zasobnością portfela i realnymi potrzebami. Przecież każdy klawiszowiec chciałby mieć dobre grand piano, oddzielnego rhodes’a, hammonda, mooga i jakiś nowoczesny uznany syntezator. Byłoby to w sumie pięć klawiatur, których wartość opiewałaby na jakąś astronomiczną kwotę. I jeszcze jedno: gdzie dla tak obstawionego parapetami gościa znaleźć miejsce na imitującym scenę ciasnym podeście weselnym w remizie w Koziej Wólce? Zatem warto nabyć porządne workstation, uzupełnić je rozszerzeniami, rozpracować jego strukturę i wówczas możemy swobodnie połączyć nasze oczekiwania i potrzeby serca z przysłowiowym graniem po weselach.

Lepsza jedna sala czy dwie?
Zdania są podzielone. Wiele osób twierdzi, że lepiej bawić się w jednej, a konsumować w drugiej. W części tanecznej może być głośno, ale nikomu to nie przeszkodzi podczas rozmów, gdyż będzie druga sala. Tylko niestety taka sytuacja trochę rozbije wesele. Mniej osób tańczy, biesiadnicy nie mają kontaktu z zespołem, co na pewno nie pomaga w integracji. My jesteśmy zdania, że lepiej, gdy wszystko odbywa się w jednej przestronnej dobrze brzmiącej sali. Wystarczy zazwyczaj pomyśleć podczas przyporządkowywania weselników do miejsc przy stołach. Najbliżej kolumn głośnikowych z pewnością nie powinny siedzieć starsze osoby, tylko młodzież. Poza tym zespół nie może hałasować. To ma być muzyka, a nie jakieś dudnienie połączone z wrzaskiem. Zresztą zespół musi umieć wyciągnąć ludzi do tańca, co okaże się znakomitym lekarstwem na tego typu problemy.
Lab5 - Webdesign Schweiz